21:13 08-12-2025

Suche Doliny McMurdo: antarktyczna pustynia jak Mars

Odkryj Suche Doliny McMurdo w Antarktydzie: krainę bez opadów od 2 mln lat, analog Marsa, z ekstremofilami i słonymi jeziorami jak Don Juan. Testy NASA.

Pośród wielu pustyń świata jedna z najdziwniejszych kryje się w krainie lodu i mrozu. Tam, gdzie wysokie śnieżne zaspy wydawałyby się nieuniknione, nie spadła ani kropla opadu od około dwóch milionów lat. To Suche Doliny McMurdo — tereny stykające się z lodowcami, a mimo to całkowicie pozbawione wilgoci. To miejsce każe zrewidować intuicje o tym, czym jest pustynia.

Strefa poza zasięgiem lodu

Suche Doliny to trzy duże kotliny — Victoria, Wright i Taylor — położone w pobliżu Morza Rossa, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od wybrzeża. Mimo bliskości oceanu krajobraz sprawia wrażenie nie z tej planety. Góry Transantarktyczne tworzą naturalną barierę dla lodowców, lecz prawdziwym architektem tej skrajnej suchości jest siła wiatrów katabatycznych.

Zimne powietrze spływa z wysokiego płaskowyżu, rozpędzając się do prędkości przypominających huragan. Zmiata najdrobniejszy ślad śniegu, a nieliczne kryształki szronu sublimują, zanim dotkną ziemi. Wiatr tak dokładnie wyszorowuje powierzchnię, że przypomina ona pole kamienistego regolitu.

Paradoks w sercu skutej lodem krainy

Antarktyda gromadzi większość słodkiej wody Ziemi, a jednak tutaj, w samym sercu lądolodu, opady praktycznie nie występują. Roczny dopływ wilgoci jest minimalny. Uporczywe parowanie i nieustanny ruch powietrza utrzymują doliny w stanie suszy nawet w okresach względnego ocieplenia.

Badania NASA wskazują, że w niektórych miejscach nie notowano opadów od około dwóch milionów lat — wniosek potwierdzony analizą izotopową i datowaniem radiowęglowym.

Mars na krańcu świata

Dzięki tym skrajnościom Suche Doliny stały się naturalnym poligonem dla badań kosmicznych. W latach 70. NASA wykorzystywała ten rejon jako analog marsjańskiej powierzchni, testując wczesne prototypy łazików i dopracowując algorytmy autonomicznej jazdy. Pyliste gleby, intensywne promieniowanie ultrafioletowe i brak materii organicznej tworzą idealne warunki do takich prób.

Jeszcze bardziej pociąga poszukiwanie życia. Naukowcy badają zbiorowiska ekstremofili, by sprawdzić, czy mikroorganizmy potrafią przetrwać w warunkach zbliżonych do marsjańskich.

Świat pod kamieniami

Nie ma tu zwierząt ani roślin. A jednak w szczelinach skał i pod kamieniami badacze znaleźli mikroorganizmy zdolne przetrwać przez stulecia bez aktywnego metabolizmu. Część bakterii chroni się wewnątrz minerałów, czerpiąc znikome ilości wilgoci i energii chemicznej. Ich podział komórkowy jest niezwykle powolny — rzędu raz na tysiąc lat. Takie odkrycia przesuwają granice naszej wiedzy o tym, gdzie kończą się możliwości życia na Ziemi.

Jeziora, których nie powinno tu być

Mimo skrajnej suchości w dolinach leży kilka jezior. Ich wody są reliktem, zachowanym od czasów dawnych zlodowaceń. Jednym z najbardziej niezwykłych jest Jezioro Don Juan, którego zasolenie jest tak wysokie, że pozostaje ciekłe nawet przy spadkach temperatur poniżej −50 °C.

Naukowcy odkryli tam mikroorganizmy wykorzystujące nadchlorany jako źródło energii — związki niemal na pewno obecne również na Marsie.

Mumie, które wytrzymują tysiąclecia

Suchość dolin ma zdumiewający skutek uboczny: konserwuje materię organiczną. W jednej z jarów naukowcy znaleźli niemal nienaruszoną mumię foki — najpewniej zwierzęcia, które zbłądziło i wiele stuleci temu padło. Zimno i wiatr wysuszyły tuszę, całkowicie zatrzymując rozkład. Podobnie w 2018 roku odkryto starożytną mumię słonia morskiego, liczącą ponad 2500 lat.

Miejsce, do którego prawie nikt nie dociera

Suche Doliny McMurdo należą do najbardziej niedostępnych miejsc na Ziemi. Wstęp reguluje prawo międzynarodowe, a dostęp mają wyłącznie zespoły badawcze. To środowisko jest wyjątkowo kruche: jeden krok poza wyznaczoną trasę potrafi zniszczyć kolonię mikroorganizmów, która powstawała przez tysiące lat.

Dlatego Doliny pozostają rzadkim skrawkiem nienaruszonej przyrody — wolnym od ludzkich śladów i wymykającym się zasięgowi cywilizacji.